Blog

Mentoring

Dwa miesiące temu, będąc w Łodzi, przechodziłam obok mojego wydziału UŁ. Przypomniał mi się moment, gdy dowiedziałam się, że na drugim roku studiów zostanę mamą.
Studiowałam dziennie do samego końca. Obroniłam się przed terminem, a pracę magisterską na piątym roku pisałam codziennie od listopada – od godziny 5 rano aż do momentu, gdy budził się mój syn.
 
Tuż po obronie wróciłam do mojej cudownej Pani z dziekanatu, żeby pochwalić się, że już po wszystkim.
– Wiesz, że jesteś pierwszą osobą na roku, która się obroniła? – powiedziała.
Obie miałyśmy łzy w oczach.
Pamiętam nasze spotkanie, gdy zobaczyła mnie w ciąży.
– Jakie masz plany związane ze studiami?
– Skończę je – odpowiedziałam.
– A jak 2 rok?
– Będę musiała sobie poradzić.
Nie było już wtedy limitów na IOS, czyli Indywidualną Organizację Studiów. Limit został dawno wykorzystany.
– Pomogę Ci, zostanę dzisiaj po pracy i poczekam na dziekana – usłyszałam.
 
Następnego dnia miałam przyznany IOS na cały drugi rok. Dzięki temu mogłam samodzielnie zorganizować naukę, ustalić terminy zaliczeń i zdecydować, na które zajęcia będę uczęszczać.
Od kolejnego roku wróciłam do standardowego trybu studiowania. Otrzymałam ogrom wsparcia, dzięki któremu mogłam ukończyć studia w swojej sytuacji.
 
Kilka lat temu zostałam zaproszona do grona Absolwentów VIP Uniwersytetu Łódzkiego. Od czterech lat jestem również mentorką dla studentów. W na początku czerwca zakończyliśmy kolejną edycję programu.
 
Uwielbiam wspierać młodych ludzi. Nigdy nie zapomnę wsparcia, które sama kiedyś otrzymałam. Bycie mentorką jest dla mnie czymś wyjątkowym. To możliwość spotykania i wspierania pięknych wewnętrznie młodych osób, które mają tak wiele do zaoferowania światu, a nie zawsze dostrzegają, że to, co przychodzi im naturalnie, jest prawdziwym skarbem dla innych.

Rozwój jest procesem
spotkajmy się w nim