Porażka!
Jakże często używane słowo. Zamyka, odcina, wywołuje wstyd, chęć schowania się, wyparcia, przerzucenia odpowiedzialności, a co gorsze — powoduje, że nie działamy. Nie robimy tego, co chcemy, o czym marzymy, czego pragniemy, nie próbujemy. Bo? Poniosę porażkę.
To czym jest ta porażka?
Postanowiłam zajrzeć do źródła. Otworzyłam Słownik Języka Polskiego PWN i wpisałam „porażka” pochodzi od:
porazić – porażać
1. «spowodować znieruchomienie lub bezwład pewnych narządów, ośrodków, członków ciała»
2. «zadać cios lub silnie kogoś zranić»
3. «oddziałać na kogoś z wielką siłą»
4. «o chorobach roślin: zaatakować roślinę»
Czyli pierwotne znaczenie dotyczyło fizycznego ciosu, silnego zranienia, uderzenia, przemocy. Co więcej — w starszych słownikach (red. W. Doroszewskiego) słowo to opisywało porażki w bitwach. Faktyczne zranienia, przemoc, śmierć.
Co tu się dzieje z tą porażką?
Słowa, które wypowiadamy mają moc. Słowo „porażka” ma silnie negatywny, wręcz przemocowy wydźwięk.
Nasze ciało może traktować ją jako realne zagrożenie — odrzucenie, utratę zasobów, śmierć. Nie dziwi mnie teraz to, że tak bardzo nas paraliżuje i przekłada się na lęk, podważenie ego, tożsamości. To cios, który trafia w obraz samego siebie. Uruchamia wstyd, strach przed kompromitacją, porównywanie się z innymi.
A gdyby „porażkę” zamienić na „eksperyment nie przyniósł efektu”?
Ja na przykład wiem, że malowałabym znacznie więcej obrazów, gdyby nie ten lęk, że nie wyjdzie tak jak chcę. Ale kiedy zamieniam to na eksperyment — coś we mnie się otwiera. Pojawia się lekkość, ciekawość, zaproszenie do kreatywności, odkrywania siebie.
Porażka — moje ciało się spina. Przychodzi mi na myśl wstyd, wina, utrata twarzy. Zdecydowanie zniechęca do działania.
Eksperyment nie przyniósł efektu — żeby tak powiedzieć, trzeba najpierw spróbować
Samo słowo eksperyment zaprasza mnie do ciekawości, szukania możliwości, próbowania inaczej. A gdy nie przyniesie efektu, ciekawe dlaczego? Co mogę zrobić inaczej?
Ja wybieram nieużywanie słowa „porażka”. Przypomnę sobie jego pierwotne znaczenie i zamienię na eksperyment.
A Wy? Jakie słowo wybieracie?