W swoim tempie – co to właściwie znaczy?
Po co zwalniam?
Do tego potrzebne jest zatrzymanie. Nie da się uważnie obserwować natury, siedząc w rozpędzonym pociągu.
W swoim życiu usłyszałam milion rad dotyczących tego, jak radzić sobie z wyzwaniami. Często od osób, które nigdy nie były w sytuacjach podobnych do moich. Zaczynałam opowiadać, co u mnie, a zanim skończyłam zdanie, już słyszałam: ,,Powinnaś…”. Słuchałam, bo skoro ktoś wyjmuje odpowiedzi z rękawa, od tak, to może rzeczywiście wie.
Jaki był efekt?
Czułam się jeszcze gorzej. Nie potrafiłam wdrożyć tego, co inni przedstawiali jako proste i oczywiste. Dla mnie to była wspinaczka bez asekuracji na K2.
W końcu posłuchałam jednej najlepszej rady – ucz się od tych, którzy są w czymś dobrzy i którzy przeszli przez to co ty przechodzisz. I…bingo!
Zaczęłam doświadczać zupełnie innych rozmów – z osobami, które nie mówią mi, co mam robić. Zamiast tego opowiadają, jak one radzą sobie z przeciwnościami, zadają pytania, otwierają przestrzeń do myślenia. To uczy mnie badania samej siebie, szukania odpowiedzi, własnych myśli, eksplorowania, wyciągania własnych wniosków.
Odpowiedzialności.
Sprawczości.
Dlatego pokochałam coaching.
W coachingu odkrywamy siebie dzięki szukaniu własnych odpowiedzi na zadane pytania. One nie naprawiają — one otwierają drzwi. Zapraszają do wglądu, eksploracji, do odnalezienia własnych odpowiedzi. I często (jestem oszczędna używając słowa „często”) to, co wypowiadamy podczas sesji, słyszymy… po raz pierwszy w życiu. To otwiera przestrzeń do samopoznania. Zachwytu tym, co już wiemy o sobie, ale siedziało głęboko w nas.
Coaching nauczył mnie, że każdy z nas jest pełen zasobów, aby zmierzyć się z tym, co domaga się naszej uwagi. Narzędzia — pytania, praca wewnętrzna, różne formy pracy — pomagają te zasoby wydobyć. Rozwija nieustannie – zarówno klienta, jak i coacha. Daje przestrzeń na słuchanie, obserwowanie i bycie. Tam nie ma presji. Presja zostaje za drzwiami. Albo – jeśli się pojawia – klient umie ją zauważyć, poczuć i wybrać to, co chce z nią dalej zrobić.